Witam. Przeczytałem wczoraj interesującą historię i nie mogłem się powstrzymać, aby do was napisać. Przychodzi facet i ma problem z zazdrością. Mówi, że ciągle oskarża swoją żonę o zdrady. Bandler mówi "Po co czekać aż Cię zdradzi. Usiądź wygodnie i pomyśl sobie, że twoja kobieta siedzi na ławce z brunetem. Wyobraź sobie, że ona patrzy na niego wzrokiem, który był kiedyś zarezerwowany wyłącznie dla Ciebie. Gdy twoja żona wróci z pracy pierwsze co zrobisz to wylejesz na nią swoje żale. W końcu wejdzie Ci to w nawyk i będziesz robił to ciągle. Ona w końcu Cię zdradzi, bo zacznie o tym myśleć. Wystarczy, że zmienisz swoje nastawienie. Pomyślisz sobie, że zamiast bruneta siedzisz Ty. Przypomnij sobie wszystkie dobre uczucia. Jak żona wróci spełnij swoją wizję w rzeczywistość. Poprawi to twoje relacje z kobietą" Ps. post został zinterpretowany i zedytowany na potrzeby bloga

Przejdz do strony głównej